Articles

Thom Zimny: How I Made’Bruce Springsteen’ s Letter to You ’

Posted by admin

ten niezwykły moment pojawia się na początku filmu Bruce Springsteen ’ s Letter to You, pełnometrażowego filmu dokumentalnego o nagraniu 20.albumu Springsteena-i jego pierwszego od prawie sześciu lat zespołu E Street-który daje fanom miejsce w ringu do pięciu dni sesji, które miały miejsce na Boss majątek pod koniec 2019 roku. Rezultatem była partia dem o stracie, dawno minionych przyjaciołach i o tym, jak przeszłość nigdy nie jest tak naprawdę skończona z Tobą, dzięki tym mężczyznom i kobietom, stają się bona fide rock & ballady i barnstormers tuż przed twoimi oczami. To niezwykły pokaz tego, co ta „dobrze naoliwiona maszyna” zespołu barowego i jego frontmana robi najlepiej.

ale to właśnie te osobiste zaglądanie za kurtynę, jak Springsteen, który kręci się po śniegu i/lub dzielenie się śmiechem (i licznymi ujęciami tequili) ze swoimi długoletnimi współpracownikami, sprawiają, że ten film wydaje się czymś więcej niż tylko robieniem bonusu, a to dzięki Thomowi zimnemu. Jako doświadczony montażysta, który po raz pierwszy związał się z obozem Springsteena, kiedy pomógł zmontować fragment filmu koncertowego E Street Band Live in New York City z 2001 roku, 55-letni filmowiec stał się czymś w rodzaju wewnętrznego kamerzysty dla legendy rocka, kręcąc wszystko, od teledysków po długie, głębokie nurkowania w mroku na obrzeżach miasta (the Promise z 2010 roku) i rzece (The Ties That Bind z 2015 roku), a także nagrywając broadwayowski show Springsteena dla Netflix.

popularny na Rolling Stone

począwszy od zachodnich gwiazd 2019 roku, Zimny i Springsteen (który był jego współreżyserem) zaczęli układać grę z filozoficznymi asystentami, panoramami pustynnych krajobrazów i mnóstwem osobistych wspomnień o burzliwych latach młodości Bruce 'a-jest to zarówno film performance nakręcony w przekształconej stodole Springsteena, jak i wizualne uzupełnienie jego albumu z lat 60.i stylu kalifornijskiego popu z Lat 70. Z listem do Ciebie Zimny posuwa się jeszcze dalej, filmując wokalistę i jego zespół dając tym piosenkom pełne E Street treatment w pięknych, surowych czarno-białych obrazach, które rozszerzają tematyczne pojęcia oglądania się za siebie i dziękowania. Rozumie równowagę między osobistą i poetycką, która tak bardzo informuje o ostatnich pracach Springsteena. To jak przewracanie stron ruchomego albumu z wycinkami, z zimowymi krajobrazami dla zimowych piosenek (i konfesjonałem Bruce ’ a, oczyszczającym lektorem). To samo w sobie dzieło sztuki.

 Plakat Na YouTube

zbliżenie ze swojego mieszkania na Brooklynie kilka dni po tym, jak Letter to You zaczął streamować Na Apple TV, Zimny opowiedział o swojej długiej współpracy ze Springsteenem, o dreszczyku bycia w pokoju, gdy muzycy E Street zagłębiali się w ich partie, o tym, jak wpadł na pomysł nakręcenia tego w B & W i o wielu innych rzeczach. Ta rozmowa została zredagowana pod kątem długości i jasności.

pracujesz z Springsteenem, zarówno jako artysta solowy, jak i z zespołem E Street, od lat-i wiele z tego nagrywasz na żywo lub oglądasz poprzednie utwory. Ale z tym, byłeś tam, gdy te piosenki nabierały kształtu. Jak wcześnie w procesie twórczym weszłaś do obrazu? Czy Bruce wiedział, że chce, żebyś to sfilmował?
tak, z obu zachodnich gwiazd I Listu do Ciebie, zostałem wpuszczony w proces bardzo, bardzo wcześnie, co było niezwykle pomocne, aby uzyskać poczucie muzyki. Ponieważ muzyka była tym, co pomogłoby mi określić język filmu-Jak zamierzałem wylądować wizualnie obok tych wspaniałych piosenek, z tymi specyficznymi dźwiękowymi krajobrazami i tekstami. Staram się nie powtarzać, a z zachodnimi gwiazdami mieliśmy tę paletę, która naprawdę pochodziła z zachodniego wybrzeża-popowe brzmienie tej płyty. Bruce i ja patrzyliśmy na wiele zdjęć oddających ciepło pustyni i opowiadających tę historię.

list do Ciebie był zupełnie innym doświadczeniem. Poszedłem całkowicie w innym kierunku zimy. Myślę, że to, co się stało, to to, że na początku poczułem duchową stronę muzyki Bruce ’ a do tego albumu. Pewnego ranka … byłam w jego pięknym domowym studiu, które zaprojektowała Patti i światło rozlewało się przez okno. Wylądował na starej klawiaturze, na której grał Danny. Na jego boku była ta nagrana kartka papieru, na której były piosenki z trasy Born in the USA, wszystkie te presety, numery i informacje. I pomyślałem, co za piękna rzecz. To studio nosi pełną historię zespołu E Street. W tym momencie miałem pomysł: uczyńmy z samego studia postać.

jak ci poszło?
dyskusję z Bruce ’ em można naprawdę podsumować parafrazując ją w tym stopniu: „zabieram chłopaków do studia — może pójdziesz ze mną? Może uda nam się coś sfilmować, zobaczyć, co można dostać.”Nie ma żadnego planu. Nie ma dyskusji na tematy. Moim zadaniem jest przyjazd, oglądanie i słuchanie. Mogłem usłyszeć teksty i od razu odebrać pewne pomysły i motywy, które mówiły mi, że jest to album, który będzie odzwierciedlał ich wczesne dni bycia w klubach i siłę dorastania z żywą publicznością.

ale tak jak zespół, przeżywam to po raz pierwszy właśnie tam. Kiedy ten notes się otworzy, wszyscy czekają, bo nowa piosenka Bruce ’ a wkrótce wejdzie w świat, w najczystszej, najczystszej formie dema dla zespołu. Następnie obserwujesz, jak chłopaki podchodzą do swoich instrumentów po tym, jak usłyszeli piosenkę raz, może dwa — i bez prawdziwej dyskusji na temat „robisz to, robisz tamto” — i nagle zaczynają grać. Max ma ten rytm. Gary ma bas. Stephen i Nils wkraczają tym dźwiękiem swoich gitar. Roy zaczyna coś grać. I wtedy pojawia się głos Bruce ’ a, a teraz ta piosenka, którą usłyszałeś jako demo przed sekundą, nagle nabiera kształtu … i stała się prawdziwą piosenką E Street band!

więc dla mnie ten film starał się znaleźć coś w rodzaju zachowania tej magicznej rzeczy. Czasami wszystko się układa, a innym razem robi się coraz bardziej chaotycznie . Ale widzisz wszystkich członków wnoszących wkład. Widzisz całą moc tych 45 lat razem. Widzicie Bruce ’ a, lidera zespołu, który mówi: „jeśli się zgubicie, chodźcie za mną.”

gonisz za Wielkim Wybuchem-momentem zbiorowej kreacji.
miałem taki cel, że tak, to bardzo ekscytujące widzieć ten święty Graal, kiedy faceci w pokoju tworzą. Ale chciałem też przełamać muzycznie to, co lubię nazywać kinowymi walorami brzmieniowymi zespołu-jak to jest, powiedzmy, glockenspiel i saksofon grają przeciwko tym gitarowym bitom, które sprawiają, że mówisz: „tak, to E Street.”Magia tego ujawnia się w surowym materiale, ponieważ widać wewnętrzne działanie. Bruce i zespół komunikują się oczami. Widzicie go gestykulującego lub mówiącego: „wstrzymaj się z pianinem, spróbuj wejść w tym momencie…” i to te małe szczegóły naprawdę dają poczucie budowania utworu. Dla mnie najważniejsze były małe chwile.

wiesz, nie ma sensu, żebym ich pytał: „więc, jak ta muzyka ma wpływ na brytyjską inwazję?”Dla mnie to byłby ślepy zaułek. Ale oglądanie Bruce ’ a i Stevena stojących obok siebie w mieszanej desce, słuchających własnego playbacku, uśmiechających się, całkowicie zagubionych w chwili — a potem pękających w klamry i wokale, które później znajdą się w piosence? To mówi wszystko, co musisz wiedzieć o wspólnym języku, który mają. To największy Haj, jaki można dostać jako dokumentalista. Nie został stworzony. To nie było wyreżyserowane. Właśnie to nagrałem. I wciąż opowiada historię, którą słyszymy na płycie, i którą możemy zobaczyć w historii tych mężczyzn i kobiet.

Bruce Springsteen demonstruje nowe utwory zespołu E Street w scenie z ' Letter To You.

Apple+

czy postrzegacie zespół, zarówno zbiorowo, jak i indywidualnie, inaczej po tym, jak zobaczyliście ich w studiu, pracując nad tymi utworami od podstaw?
zawsze miałem wielki szacunek dla tego zespołu — byłem fanem, zanim kiedykolwiek zbliżyłem się do nich na koncertach lub w filmach, nad którymi pracowałem. Ale moje zrozumienie ich mocy poszczególnych graczy naprawdę zmieniło się z doświadczenia stojąc na środku pokoju, oglądając ich usłyszeć piosenkę, a następnie utworzyć nowy utwór w ciągu kilku sekund. Uwielbiałam patrzeć, jak przychodzą na sesje, bo to tak, jakby patrzeć, jak ktoś idzie na ring bokserski. Są szczęśliwi, cieszą się, że się widzą, ale kiedy Max siada za zestawem perkusyjnym, wszystko jest skupione na razorze. To znaczy, filmowanie Maxa … najtrudniej było nie mieć każdej z moich kamer skierowanych na niego. Można by pomyśleć, że to sprawa Bruce ’ a, ale dla mnie to było po prostu: Zobacz, co robi Max!

słucham muzyki i myślę: Ta sprawa z basem, która się właśnie wydarzyła, albo ta sprawa z fortepianem … wow, ten Bit Hammonda B3 wydaje mi się bardzo klasyczny.”Więc szybko szepczę do mojego kamerzysty, aby przesunąć się i wziąć klawiaturę. Chcę się upewnić, że mogę pokazać jak najwięcej elementów dźwiękowych utworu w jak najbardziej naturalny sposób. A na dodatek staramy się nadążyć za Bruce ’ em, który aranżuje i zmienia rzeczy w połowie piosenki. Myślę, że Max może się w tym momencie w coś włamać, a potem Bruce rzuca podkręconą piłkę, bo właśnie spojrzał na maxa i polecił mu zrobić coś innego — a teraz są w innej zwrotce lub wracają do refrenu. Nie będzie nagrywania. Nie ma odtwarzania. Mam tylko jedną szansę.

to brzmi intensywnie.
tak, a ja nie miałam pojęcia, że będzie tak intensywnie. Byłem z zespołem, kiedy mają próby do występu na żywo lub robią pojedyncze partie w studio – ale nigdy nie miałem doświadczenia, aż do tego filmu, kiedy widziałem, jak wycięli cały album, na żywo i w pokoju razem. Uwielbiałem widzieć ich ekspresję bycia tak szczęśliwym w tej chwili. Chciałem uchwycić to uczucie. To nie jest teledysk-nie martwiłem się o synchronizację. Chciałem tylko pokazać czyjąś twarz w tej chwili, ciesząc się tym, co robi. Ponieważ było wiele radości w tych sesjach – i jest wiele radości dla mnie w tej muzyce.

to zupełnie inna bestia od robienia prostego filmu — czyli tak naprawdę tym są Zachodnie Gwiazdy, prawda?
jeśli spojrzysz na te dwa filmy razem, to są bardzo, bardzo różne. Szablon narracji lektora jest nieco podobny, ale w rzeczywistości pismo jest bardzo różne. Pracowałem z pewnym rodzajem przestrzeni i charakteru dla zachodnich gwiazd. Byliśmy w stodole. Gra te piosenki na żywo. Idziesz po występ zamiast, powiedzmy, ujęcie.

a z zachodnimi gwiazdami … znałam już piosenki i wiedziałam co zrobić z aparatem. Miałem pomysł, że muszę mieć kamerę aż do tyłu, a potem przyjść po te struny, ponieważ ten bujny dźwięk mnie przyciąga. Więc przestudiowałem każdy kawałek tej muzyki, każdą sekundę tej piosenki. Bruce mówi, że muszę być z bliska. Dostrajasz się do tego, co dzieje się na scenie, ale masz również tę zaletę, że jesteś przygotowany.

ale jak mam do Ciebie napisać-to naprawdę wyskakuje z samolotu . Bo nie znałem muzyki. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, ani Jak będę w stanie trzymać się z daleka. To, co musiałem zrobić, to zachować element języka filmu, ale także wsłuchać się w to, co dzieje się w tej chwili.

możesz podać przykład kiedy coś takiego się opłaciło?
Ok, w pewnym momencie Bruce mówi o swojej gitarze. Co to znaczy? Zaśpiewał piosenkę ” Last Man Standing.”Teraz mówi o gitarze, którą miał George. Myślę, że to jest coś. „Ok, daj mi reakcję Steve’ a. Rozumiesz? Trzymaj się Bruce ’ a.”Ponieważ doszedłem do tego jako redaktor i w momencie, gdy rejestrujemy to wszystko, składam w całość, jak sobie wyobrażam, że to rozegra. Więc szepczę do kamerzysty, trzymaj się Steve ’ a, wiedząc, że będzie miał wizualną reakcję. Patrzyłem, jak się rozwija, a także zacząłem edytować go w moim umyśle w tej chwili.

jak wcześnie zdecydowałeś, że będziesz kręcił to w czerni i bieli?
właściwie to była część pierwszej rozmowy z Bruce ’ em. Tak to się naprawdę zaczęło.

zadzwonił do mnie pewnego dnia i powiedział: Chcielibyśmy, żebyś do nas dołączył.”Dotarłem tam trochę wcześniej, więc zanim wyszliśmy, Bruce i ja wyszliśmy na zewnątrz, Usiedliśmy przy kominku, który rozpalał, i powiedział:” zamierzam zebrać chłopaków i nagrać album przez tydzień. Dlaczego tego nie sfilmujesz? Będzie fajnie, zobaczmy co możemy dostać.”Powiedział mi, że jedna z piosenek nazywa się” Last Man Standing ” i że jest to trochę ukłon w stronę Castiles. Puścił mi kilka piosenek Beatlesów i British Invasion, wypiliśmy drinka … I nic nie powiedziałem, on nic nie powiedział. Siedzieliśmy przy kominku.

wtedy zajrzałam i to był idealnie szary dzień w New Jersey. Było bardzo miękkie światło-i nagle zobaczyłem je w czerni i bieli. Myślałem, że ten film jest czarno-biały. Nigdy nie oglądałem się za siebie. Od momentu, gdy przyjechałem” na plan ” pierwszego dnia, patrzyłem na wszystko — światło w studiu, Instrumenty, cienie na ścianach-w odcieniach czerni i bieli. Użyłem nawet soczewek vintage, które naprawdę działały z lekkim smakiem. Uwielbiam ideę światła jako źródła i inspiracji uzdrawiania. Chciałem, żeby to było podobne do klasycznych filmów z Lat 70., ale z bardziej duchowym wyczuciem.

Thom Zimny, reżyser ” Listu do Ciebie.”

Rob DeMartin*

a zdjęcia krajobrazowe?
piękno tego polega na tym, że Bruce w pierwszym dniu strzelaniny dostaje SMS-a od swojej siostry Pam. Widać, jak sprawdza telefon w filmie, a potem patrzy i mówi: „pada śnieg, pada śnieg!”…To znaczy, uwielbiam to, że jest taki podekscytowany. Nigdy nie tracisz widoku śniegu przez okno. Nieważne ile masz lat. Ale wtedy zacząłem myśleć, że może byłoby ciekawie bawić się obrazami śniegu. To pasuje do tego, jak mówił o piosenkach.

wiec wyslalem Bruce ’ owi jakies zdjecia sniegu, odeslal mi ten lektor-i wtedy wiedzialem, ze na cos wpadlem. Mój Operator, Joe DeSalvo, pracował ze mną nad znalezieniem odpowiednich krajobrazów, odpowiedniego wyglądu, odpowiednich obiektywów, aby to nakręcić. Może ujęcia z Boskiego punktu widzenia, czarno-białe zdjęcia i widok tych jałowych drzew mogłyby przekazać niektóre słowa i uczucia, które słyszałem w jego narracji. Nagle poczułem, że film nabiera kształtu. Te lasy stały się duchową przestrzenią, która doskonale współpracowała z przemyśleniami Bruce ’ a na temat wielu tematów w piosenkach: życia, śmierci. starzenie się, strach, akceptacja. Wszystko to wydawało się tak ładnie grać z tymi czarno-białymi obrazami natury w zimie. Wszystko to wydawało się grać razem w świecie marzeń słów Bruce ’ a.

to właśnie moc studia — którą w myślach nazwałem „domem tysiąca gitar” — chcieliśmy przekazać. Ale to dało mi również przewagę wyjścia poza studio i przekazania poczucia wyższej mocy również tam.

jak opisałbyś swoją współpracę z Bruce ’ em po 20 latach?
to co mam we współpracy z Bruce ’ em to poczucie zaufania. Zaufanie, jakim mnie obdarza, pozwala mi zbliżyć się do słów i muzyki. Gdybym nie miał takiego zaufania, nie byłbym w stanie ryzykować. A szanse, jakie miałem z listem do Ciebie były prawdopodobnie największe i najbardziej satysfakcjonujące, ponieważ udało mi się nagrać ten proces. Musiałem wizualnie spróbować przedstawić idee, które eksplorował w tych piosenkach.

byłem redaktorem, kiedy spotkałem Jona Landaua i Bruce ’ a w 2000 roku, ale wiedziałem, że ci faceci przekazują poziom szczegółowości w opowiadaniu historii, do którego bardzo chciałem się zbliżyć. Wiedziałem też, że ten facet, który śpiewał na scenie, to ten sam, który opowiedział tak wiele potężnych historii, które wpłynęły na moje życie. Sposób, w jaki stałem się reżyserem nie był spowodowany żadną wielką rozmową, ale w sposób czysty, klasyczny sposób Bruce ’ a. Powiedział: „Chcę zrobić coś na Born To Run.”I to było to. Wiedziałem, że być może będę miał szansę dowiedzieć się naprawdę wiele o rzemiośle tworzenia filmów i opowiadania historii po prostu będąc w pobliżu tych facetów.

cały krąg tego wszystkiego jest taki: mam 16 lat i patrzyłem na album River, wyciągnąłem rękaw i zobaczyłem Jona i Bruce ’ a i zapytałem: kim są ci faceci? Co oni robią? A teraz wylądowałem w wieku 55 lat i jestem w stanie opowiedzieć tę historię o tym, co robią, a także o miłości i twórczych siłach stojących za tymi związkami. Więc jestem niezmiernie wdzięczny, że to mam. Ale czy mógłbym to sobie wyobrazić w wieku 16 lat? Cały pomysł jest zbyt odjechany. Ale kiedy odbieram ten telefon od Bruce ’ a, nigdy nie wiem, dokąd mnie to zaprowadzi. A częścią podniecenia jest niewiedza.

Related Post