Articles

Star Wars: Rise of Skywalker spoiler-recenzja za darmo: Kylo, Rey save the film

Posted by admin
 obraz promocyjny do odcinka Gwiezdnych Wojen IX.
Powiększ / najlepsi aktorzy nowej trylogii przebudzą się w Rise of Skywalker.
Ars Technica poważnie traktuje spoilery w recenzjach filmowych. Po otwarciu tego artykułu ujawniono drobne szczegóły fabuły, aby wyjaśnić pewne opinie, ale poza tym nie uwzględniamy żadnych” większych ” spoilerów. Głębsze spoilery pojawią się prawdopodobnie w sekcji komentarzy po premierze filmu, zwykle umieszczane z tagami spoiler.

najlepsze w Star Wars Episode IX: The Rise of Skywalker jest to, że kończy najnowszą Trylogię w taki sam sposób, w jaki się zaczęła. Ta nowa trylogia zawiera wszystkie pułapki, jakich można oczekiwać w filmie z Gwiezdnych Wojen: droidy, Wookiees, miotacze, miecze świetlne, epickie bitwy kosmiczne, zwariowane nowe postacie i tak dalej.

ale bijącym sercem tego filmu i największym powodem, dla którego go polecam, jest rozwijająca się i intrygująca relacja między Rey (Daisy Ridley) a Kylo Ren (Adam Driver). Rise of Skywalker jest często burzliwą jazdą, zwykle na jej niekorzyść, ale fabuła tych wiecznie powiązanych rywali (i występy, które przenoszą te postacie do ich najpotężniejszych momentów w serii Gwiezdnych Wojen) eke ten film na linii „wystarczająco dobry dla fanów”.

Zobacz więcej

bez tej jakości (co prawda dużego odsetka filmu) Rise of Skywalker mógłby w przeciwnym razie służyć jako dowód na to, że reżyser/współtwórca J. J. Abrams był niewłaściwą osobą, która dokończyła najnowszą Trylogię. Film pędzi między punktami fabuły, nadużywa niektórych postaci i niszczy innych. Niezależnie od tego, czy uwielbiałeś, tolerowałeś, czy nienawidziłeś ostatniego Jedi z 2017 roku, łatwo jest stwierdzić, że najbardziej intrygujące wydarzenia i koncepcje poprzedniego filmu zostały porzucone—i bez żadnego przekonującego dowodu na to, że Abrams miał lepsze pomysły.

„pójdę bez Twojego błogosławieństwa”

od teraz recenzja jest bardziej szczegółowa na temat sukcesów i porażek Rise of Skywalker, więc chociaż jest pamiętana o spoilerach, zostałeś ostrzeżony.

zacznijmy od największej porażki filmu: jak postać księżniczki Lei niezręcznie wpasowuje się w fabułę.

krótko po tragicznej śmierci aktorki, pisarki i aktywistki Carrie Fisher, Lucasfilm ogłosiła, że pojawi się w Rise of Skywalker jako Leia i że film wykorzysta jej prawdziwy materiał filmowy, w przeciwieństwie do Fisher-ified CGI. Powstały materiał filmowy jest prawdopodobnie najgorszym scenariuszem, jaki mogli sobie wyobrazić fani Gwiezdnych Wojen: Ciasteczkowy dialog przeciwko zielonemu ekranowi, który mógłby zostać wpleciony w dowolną fabułę, pozbawiony serca lub humoru, który konsekwentnie oznaczał pracę Fishera w roli Lei.

Reklama

jeden z przykładów jej bezzębnego dialogu, przepisanego dosłownie z filmu: „ta misja jest wszystkim. Nie możemy zawieść.”Zauważ, jak wolne jest to zdanie? Pewnie, to brzmi jak coś, co Leia mogłaby powiedzieć, służąc jako generał w placówce Ruchu Oporu. W jednej z interakcji w filmie oferuje nieco bardziej konkretny dialog, aby wprawić w ruch główny punkt fabuły, ale nawet ta sekwencja ma wstrząsającą różnicę między nią a postacią, o której mowa-i nie udaje jej się zszyć jej postaci, podnosząc pałkę, która została upuszczona pod koniec ostatniego Jedi. Wszystko o pojawieniu się Lei w Rise of Skywalker jest szorstkie i zmusza co najmniej jedną inną postać do niezgrabnego wytworzenia wykrzyknika, do którego została wyraźnie ustawiona.

pod koniec 2017 roku zaproponowałem zmianę roli Lei. Naprawdę żałuję, że ktoś z Lucasfilm nie mógł tego zrobić lub porzucić pewnych wątków fabularnych.

zamiast tego, aby ograniczyć wygląd Lei, film zaczyna się od rozmycia aktywności fetch-quest. Para wczesnych sekwencji zawiera uderzające efekty wizualne, gdy bohaterowie przemierzają różne światy, ale różnią się one od powoli rozwijających się sekwencji otwierających, które wyróżniły najlepsze filmy z Gwiezdnych Wojen. Abrams kadruje każdego z głównych graczy w ich osobnej podróży, zamiast pozwolić nam poświęcić czas na sprawdzenie postępów każdego bohatera od ostatniego filmu i tego, jak ich indywidualny postęp wpłynął na innych. Widzimy krótki wybuch w walce, który wskazuje na tego rodzaju dynamikę, ale szybko zostaje przerwany przez wymuszoną Lei-niz fabuły.

„byłem każdym głosem”

jak powiedziałem ostatnio, Poe (Oscar Isaac) i Finn (John Boyega) nadal cierpią z powodu skradania podejrzeń, że jedna z tych postaci miała tragicznie umrzeć dwa filmy temu. W rezultacie po raz kolejny są zmuszeni do podzielenia cennego czasu ekranowego na rozwój postaci, co trzeba przyznać, że w Rise of Skywalker osiągnęli lepsze wyniki niż kiedykolwiek wcześniej. Abrams trzyma tych dwóch bohaterów razem bardziej w tym filmie niż w poprzednich wpisach, a wypłata pochodzi z ich chemii i więzi jako żołnierzy, którzy przeżyli razem. Jest to prawdziwie braterska więź irytacji, zrozumienia i wiary, która opłaca się w każdym wymiarze—od żartobliwych jednolinijkowych po heroiczne sceny akcji.

problem w tym, że Abrams robi kilka straszliwie błędnych telefonów, jeśli chodzi o to, kogo zostawić na ekranie, a kogo odrzucić z akcji. Rose (Kelly Marie Tran), w szczególności, powraca do akcji jako zmarnowana zawieszka, a jej dialog pojawia się głównie w formie wezwań do uzbrojenia okrzyków bitewnych, zamiast wypłacać swoje postępy jako wyjątkowa „everywoman” żołnierz wśród szeregów Jedi i przywódców ruchu oporu. Co dziwne, w tym filmie Finn głównie udaje, że nie istnieje, pomimo ich emocjonalnego związku pod koniec ostatniego Jedi (kiedy, No wiesz, uratowała mu życie). Po co wpisywać ją do filmu i zmuszać nas do pytania, co do cholery stało się między nimi?

zamiast tego Rise of Skywalker cierpi na poważny przypadek sidekick-itis, ponieważ Poe i Finn są stale otoczeni wieszakami. C3PO (Anthony Daniels) jest jedynym wyróżniającym się wśród towarzyszy Poe i Finna; reszta zabiera Poe i Finnowi możliwości związania się ze sobą lub z parą nowych, atrakcyjnych postaci (Keri Russell jako biegaczka przypraw i Naomi ackie jako tajemnicza ocalała). Czy naprawdę potrzebujemy innego droida, który nie oferuje żadnych nowych wymiarów słodyczy lub humoru? I naprawdę potrzebowaliśmy…. ahem, Nie, Nie ma sposobu na zakończenie tego zdania o nadętym obsadzie.

mówiąc o spoilerach: dwa masywne punkty fabularne prawdopodobnie doprowadzą fanów serii do szału, na co tylko mgliście podpowiem. Ich wpływ na fabułę jest inny niż wyrzeczenie się Zakonu Jedi przez Luke ’ a Skywalkera w The Last Jedi, więc niekoniecznie jest rzeczą jabłkową twierdzić, że hejterzy filmu z 2017 r.będą równie zaniepokojeni tym, jak Rise of Skywalker łączy swoją fabułę. Ale, hoo boy. Jedno z tych przesunięć fabuły zdradza pozorne Zasady postaci, a ja wciąż drżę z irytacji. W drugiej części fani będą przeszukiwać istniejące repozytoria historii i wiedzy z Gwiezdnych Wojen, aby dokładnie ustalić, w jaki sposób pojawiła się nowa informacja—i czy ma ona jakikolwiek logiczny sens.

„Wookiees wyróżniają się w tłumie”

po zakończeniu początkowego rozmycia zadań fetch i misji przypominających gry wideo, a trajektorie Rey ’ a i Kylo zaostrzą się, reszta filmu staje się łatwiejsza do zniesienia. Dzieje się tak głównie dlatego, że Kylo i Rey nadal sięgają po różne wymiary w uderzający sposób—co dobrze przypomina, że reżyserska wizardry Riana Johnsona z Last Jedi była łatwo jednym z najlepszych wkładów do serii w ogóle. Ale Abrams w końcu wie, jak żonglować główną fabułą Reya i Kylo z równoległą podróżą Finna i Poego, a ostatnia godzina filmu ładnie porusza mieszankę bólu, odkryć, żartów, nadziei i wybuchowej akcji.

jestem tak oszołomiony zarówno występami kierowcy, jak i Ridleya, że nie mogę wybrać faworyta między nimi. Każdy popycha drugiego do skrajności jako centralny element najbardziej brutalnego konfliktu w tej trylogii i obaj są zmuszeni rozważyć nieprzestrzeganie najczystszych zasad swoich bohaterów—i przekazać swoje zmagania z tymi wyborami poprzez napięte, wyciągnięte sekwencje. Niektóre z nich są naznaczone epickim, brutalnym mieczem świetlnym. Inne są naznaczone łzami pełne spojrzeń i rozmów. Ani nie czuje się nie na miejscu, ani nie przesadza w kontekście ich ostatecznego, dramatycznego zakończenia. (Czyli nie oczekuj, że Driver zagra w śmiesznych memach opartych na materiałach z tego filmu.)

główny punkt fabuły, który przenosi obu aktorów do konkluzji filmu, może być przez jakiś czas przedmiotem dyskusji uzależnionych od seriali. Ale uważam, że ten rozwój, nawet jeśli nie pasuje do kanonu serii, jest najbardziej zwinnym elementem nowego filmu. Zarówno Rey, jak i Kylo musieli się spotkać i walczyć ze swoimi diametralnie przeciwnymi demonami, aby stawić czoła w zapierający dech w piersiach sposób, który Rise ostatecznie osiągnie. Abrams and co. wymyślił sprytne urządzenie fabularne, które łączyłoby postacie w sposób, który każdy aktor może wiarygodnie (i przyjemnie) sprzedać.

„konfrontacja ze strachem jest przeznaczeniem”

a kroki każdej postaci w kierunku końca filmu są tym, czego desperacko chcemy od przygód Gwiezdnych Wojen na dużym ekranie: brutalnym obciążeniem ciemności i światła, strachu i nadziei, które przypomina nam, dlaczego pierwsza podróż Luke ’ a, Hana i Lei w 1977 roku była tak inspirująca (i nadal taka jest). Mam nadzieję, że czytelnicy tutaj nie pomyślą, że to spoiler, aby powiedzieć, że wielkim moralnym wnioskiem Rise jest to, że ” nie jesteś sam.”Droga każdej głównej postaci do końca obraca się wokół tej koncepcji, w kategoriach świadomości, że większa siła łączy nas wszystkich, bez względu na to, skąd pochodzisz lub co można nazwać „rodziną.”(Choć nie przychodzi to tak naprawdę z podobną wiadomością z końca ostatniego Jedi, co jest rozczarowaniem.

Abrams mógł być zmuszony do poważnych oczekiwań i żądań zarówno ze strony fanów, jak i Lucasfilmu w sprzedaży ostatecznego moralnego przesłania odcinka IX. To jest nadęty, nieporęczny film i jest dowodem na to, że jest nam lepiej, jeśli strona Star Wars Disneya odetchnie od trylogii tentpole. Ale najważniejsze rzeczy przedostały się przez linię mety Rise ’ a, wystarczająco, aby dobrze moje łzy w satysfakcjonującym, oddanym fanom stylu, a Ridley, Driver, Isaac i Boyega mogą być dumni z najlepszych występów w tym ostatnim wpisie.

Related Post